wtorek, 24 czerwca 2014

Dojechałam pierwsza w umówione miejsce - nie mogłam się powstrzymać przed spacerem przez znane mi leśne ścieżki dzieciństwa...
Przyjechał , wyszedł w moją stronę... kiedy Go zobaczyłam - musiałam się powstrzymać żeby nie zacząć biec w Jego stronę - byle jak najszybciej znaleźć się jak najbliżej.  Więc, staliśmy na środku leśnej ścieżki wtuleni w siebie, całując się namiętnie...
wspólny spacer,
wspólna namiętność,
wspólna tęsknota,
wspólny śmiech
Wszystko to z Nim - jest takie jak być powinno, takie jak zawsze chciałam.

Czasami mam wrażenie że zaraz ktoś mi powie "żartowałem - to w cale nie dzieje się naprawdę ".

Ale puki się dzieje - chciałam ogłosić wszem i wobec "Chwile z Nim są niesamowite".

2 komentarze:

  1. to może wyglądać nierealnie, ale - nawiązując do poprzedniej notki - MUSISZ w to wierzyć, że jest NAPRAWDĘ :))

    OdpowiedzUsuń
  2. uuuu.... jak tu romantycznie :)

    [pozdrawiam! :)]

    OdpowiedzUsuń